Urodziny Trenerki

with Brak komentarzy

Dzisiaj jedna z moich Trenerek ma urodziny, więc ten wpis chciałabym dedykować właśnie jej. Pracujemy w tej samej firmie już pięć lat, a współpracujemy ze sobą bezpośrednio już ponad dwa i pół roku, czyli od momentu, gdy zaczęłyśmy tworzyć nasz dział trenerski.

Przez ten czas wykonałyśmy wspólnie ogrom nadludzkiej pracy, nauczyłyśmy się wielu mniej lub bardziej potrzebnych rzeczy, przeszłyśmy daleką drogę, stworzyłyśmy Zespół przez duże „Z” i bardzo się zmieniłyśmy. A przy okazji przetrwałyśmy kilka kryzysów i spadków motywacji, jak również straciłyśmy sporo nerwów. Czy to przez braki w komunikacji, nasze błędy, czy przez problemy organizacyjne, z którymi boryka się duża część trenerów wewnętrznych.

Nie było łatwo i nie jest łatwo

W zasadzie muszę się przyznać, że to z jej ręki przechodzę jedno z najcięższych szkoleń w moim życiu zawodowym, które od tych dwóch i pół roku jest przeplatane ciągłymi egzaminami, Co chwilę jestem poddawana sprawdzianom kompetencji i testom zaufania, które dopiero od niedawna zaliczam na więcej niż „trzy z dwoma”.

  • To jej zawdzięczam fakt, że chcę się zmieniać na lepsze jako przełożona działu.
  • To troska o nią mnie napędza do poszerzania własnych kompetencji, żeby sprostać coraz większym wymaganiom jej aktualnego etapu rozwoju.
  • To dzięki niej rekonstruujemy stary i skostniały system szkoleń tak, żeby dawał nie tylko efekty, ale również satysfakcję Trenerkom.
  • To ona jest dla mnie jedną z inspiracji dla powstania tej strony.

A do tego jest niesamowicie ciepłą, cierpliwą i silną Kobietą, która – jestem przekonana – bardzo dużo w życiu osiągnie. I ja mam przywilej ją w tym wspierać 🙂

Sto lat w szczęściu i pomyślności, Marta!

Jeśli spodobała Ci się treść, podaj dalej:

Zostaw Komentarz