fbpx

Odcinek 21: Wzmocnienie poczucia własnej wartości i radości z życia poprzez praktykę wdzięczności

with Brak komentarzy

Przez ostatnie lata stałam się ogromną zwolenniczką dbałości o zdrowie i higienę psychiczną. Dużo z tym wspólnego miał mój kryzys spowodowany tym, że zostałam mamą samodzielnie wychowującą dziecko.

Z kryzysu wyszłam i od tamtej pory zaczęłam zwracać większą uwagę na moje zdrowie, w tym emocjonalne. W końcu na moich barkach ciąży ogromna odpowiedzialność: za mnie, za dziecko, za dom, za moją pracę, zespół, szkolenia i projekty.

Dlatego cały czas szukam rozwiązań, które pomogą mi o siebie zadbać i mnie wzmocnią. Jednym z nich jest praktyka wdzięczności, którą stosuję od jakiegoś czasu i już dostrzegam sporo korzyści. W tym odcinku podcastu chcę się nimi z Tobą podzielić. Być może znajdziesz jakąś inspirację dla siebie?

Jeśli zatem chcesz posłuchać:

❔ Dlaczego to wdzięczność pomogła mi wyjść z kryzysu, gdy zostałam mamą samodzielnie wychowującą dziecko?

❔ W czym pomaga mi poczucie wdzięczności?

❔ Co ma wspólnego wdzięczność ze szczytem góry i tarasem widokowym?

❔ Czy nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło?

❔ Jakich narzędzi używam, żeby poczuć wdzięczność i wzmocnić siebie?

Posłuchaj tego odcinka:

Jeśli lubisz kolorowanki, zagadki i rebusy, zapraszam Cię również do pobrania kolorowanki związanej z tym odcinkiem. Możesz ją odebrać po zapisie się na newsletter.


Prawdą jest, że im w większej zgodzie jesteśmy ze sobą, tym lepiej układają się nasze relacje z innymi. Mimo to, warto rozwijać się w obu tych kierunkach. Jeśli chcesz posłuchać o informacji zwrotnej jako elemencie budowania relacji w rodzinie, zapraszam Cię do poprzedniego odcinka podcastu.

Odcinek 21: wersja do czytania

Halo, dzień dobry, nazywam się Joanna Pietrzak i moją supermocą jest łączenie samodzielnego macierzyństwa z pracą jako trenerka biznesu.

Witam Cię w dwudziestym pierwszym odcinku podcastu Mama jako trener biznesu! Znajdziesz tu informacje, w jaki sposób można pogodzić dwa tak wymagające zajęcia (a przynajmniej jak ja to robię). Pokażę Ci również, jak wiedza trenerska przydaje mi się w macierzyństwie i dlaczego to macierzyństwo mnie rozwija jako trenera.

W poprzednim, dwudziestym odcinku podcastu mówiłam o feedbacku, czyli o informacji zwrotnej. Z naciskiem na tę, którą wykonujemy w rodzinie. Zatem jeśli chcesz się dowiedzieć:

  • jak udzielić informacji zwrotnej dziecku,
  • jak dziecko może udzielić jej nam
  • oraz jak ją interpretować,

a jeszcze nie odsłuchałaś, nie odsłuchałeś poprzedniego odcinka, zapraszam Cię do jego nadrobienia.

Dlaczego mówię o wdzięczności?

Dzisiaj chciałabym porozmawiać z Tobą o pewnej rzeczy, którą wzmacniam w sobie od niedawna. Zaczęłam ją bliżej poznawać jakieś dwa lata temu. Mimo tego krótkiego czasu, widzę jak wiele komfortu mi daje i dlatego chcę się nią z Tobą podzielić.

Tą rzeczą jest wdzięczność. Jest to temat szeroko poruszany i opisywany w tematyce rozwoju osobistego. Nie jest to jednak jedyna przyczyna, dlaczego pojawia się również w tym podcaście.

Moja relacja z wdzięcznością jest dość emocjonalna, bo to od niej rozpoczęłam wyjście z kryzysu, gdy zostałam sama z dzieckiem. Nie będę wdawać się w szczegóły, ale początek nie był dla mnie łatwy. Jeśli interesuje Cię moja historia, to więcej opowiedziałam w pierwszych dwóch odcinkach podcastu o wątpliwościach matkio pięciu etapach godzenia się ze stratą w drodze do akceptacji.

Zmiana perspektywy początkiem wyjścia z kryzysu

Te dwa lata temu, gdy rozmyślałam o swojej sytuacji, uświadomiłam sobie coś, co bardzo mi pomogło przyjąć rzeczywistość taką, jaką jest i z tamtego miejsca ruszyć do przodu. Zdałam sobie sprawę, że zanim zaszłam w ciążę, pracowałam dużo, długo i bardzo intensywnie. Długo żyłam w przeświadczeniu, że dziecko wiele nie zmieni. Dlatego, gdy zostałam z nim sama i się okazało, że to tak nie działa, czułam się, jakbym przywaliła głową w mur. Miało zmienić się wszystko. Im bardziej walczyłam, tym mocniej waliłam głową w ścianę, co wcale nie było przyjemnym etapem.

Pewnego dnia zdałam sobie sprawę, że gdybym nie została sama z dzieckiem, gdyby sytuacja mnie nie zmusiła do poukładania sobie pewnych rzeczy na nowo, możliwe, że nie miałabym z nim takiej relacji, jaką mam teraz. Mam poczucie, że mogłoby się skończyć tak, że byłabym mamą tylko wieczorami i na weekendy. To nie byłoby coś, co sprawiałoby mi satysfakcję.

Dzięki temu, że zdałam sobie z tego sprawę, poczułam wdzięczność za samodzielne macierzyństwo. To ono trzyma w miarę w ryzach moje skłonności do pracoholizmu i zmusza do zwrócenia baczniejszej uwagi na to, co faktycznie jest dla mnie ważne. I to jest rola wdzięczności, o której chciałabym dzisiaj z Tobą porozmawiać.

Czym dla mnie jest wdzięczność?

Traktuję ją jako dostrzeganie pozytywnych rzeczy w sytuacjach trudnych, ale też w zwykłym dniu, który dzięki temu zmienia swój szary kolor. Wdzięczność jest dla mnie szukaniem pozytywów tam, gdzie ich nie dostrzegam na pierwszy rzut oka. Takie podejście ma kilka zalet, które odczuwam:

  • Koncentruję się, żeby te pozytywy znaleźć. Dzięki temu, nawet jeśli czuję, że za mną jest podły dzień, jestem w stanie coś rzucić na pozytywną szalę wagi. Im bardziej się na tym skupiam, im bardziej staram się wyciągnąć pozytywy z szarej rzeczywistości, tym lepiej widzę, że ten dzień nie był cały beznadziejny. To tylko konkretna sytuacja czy nawet kilka sytuacji, które mnie spotkały i wyprowadziły z równowagi. Sprawia to, że moja chęć skreślenia tego dnia jest dużo mniejsza. W końcu oprócz niefajnych rzeczy, wydarzyło się też sporo tych przyjemnych. Bilans wygląda zupełnie inaczej.
  • Kolejna zaleta, to że im bardziej się koncentruję na tych dobrych i miłych rzeczach, choćby to były obiektywnie drobnostki jak ciepły koc i herbata w chłodny wieczór, tym moje samopoczucie bardziej się poprawia. Koniec końców dochodzę często do wniosku, że ten dzień wcale nie był taki najgorszy.

Dobrze to ilustruje cytat z artykułu Martyny Lasoty z Centrum Psychoterapii „Pokonaj lęk”:

„Wdzięczność jest emocją, która ma niezwykłą moc transformacji – wyrywa nas z błędnego koła żalu i smutku, przenosząc w jednej chwili do świata radości”

(Lasota, 2021. Spis wszystkich źródeł masz znajdziesz na końcu). Ja sama dopowiem do tego cytatu, że nie zawsze to wygląda aż tak spektakularnie, ale jeśli parszywy dzień zakończymy z delikatnym uśmiechem, to i tak jest to postęp godny zauważenia.

Czy to jest łatwe?

To wcale nie oznacza, że praktyka wdzięczności mi przychodzi łatwo, oj nie. Dwa lata pracy z wdzięcznością w porównaniu z długością pozostałej części mojego życia to dość mały procent. Widzę jednak, że im częściej ją praktykuję, tym jest mi łatwiej.

Na przykład ostatnio próbowałam chorować w spokoju na kanapie, ale mój trzyletni syn stwierdził, że to idealny moment, żeby się po mnie turlać. Najpierw poczułam złość, że nie mogę odpocząć, a później wdzięczność, że moje dziecko jest pełne energii, że nie choruje i że lubi moje towarzystwo. Nie pomogło to na dyskomfort spowodowany skakaniem po mnie, ale pozwoliło mi uspokoić emocje i zaproponować inne rozwiązanie, które będzie odpowiadać nam obojgu. O znajdowaniu takich wspólnych obszarów dla wzajemnych potrzeb mówiłam w poprzednim odcinku podcastu. Jeśli nie miałaś, nie miałeś okazji go posłuchać, to serdecznie Cię do tego zapraszam.

Sądzę, że gdyby nie moja próba zauważenia pozytywów w negatywnej sytuacji, mogłoby to się skończyć zwyczajną kłótnią, która nikomu by nie pomogła.

Takie przykłady mogę mnożyć:

  • Jeśli dziecko pomazało ścianę, pozytywem może być jego ogromna kreatywność i potrzeba tworzenia, która za tym stoi.
  • Jeśli partner czy partnerka zostawili bałagan w kuchni przygotowując śniadanie do łóżka, pozytywem może być dobra intencja. Przecież chciał, chciała sprawić przyjemność czy okazać troskę.
  • Gdy zostałam matką samodzielnie wychowującą syna, pozytywem jest to, że dostałam szansę przewartościowania swojego życia. Dzięki temu jestem tu, gdzie jestem i czuję się szczęśliwa z tego powodu.
  • Pozytywem mojego wypalenia zawodowego, które przechodziłam dwa lata temu było to, że zaczęłam szukać pomocy. Trafiłam wtedy na fantastyczne osoby, które mnie wtedy wsparły i nadal dodają mi skrzydeł w dalszym rozwoju, za co jestem ogromnie wdzięczna.

Zalety wdzięczności

Zalet wdzięczności jest dużo więcej. Jedną z nich jest na pewno obniżenie poziomu stresu i napięcia przez koncentrację na pozytywach oraz poprzez ogólne wzmocnienie kondycji psychicznej. Dzięki temu, badania wskazują, że praktyka wdzięczności pomaga w zmniejszeniu ryzyka zachorowania na depresję (Iodice, Jo A., Malouff, John M., Schutte, Nicola S., 2021). Jest działaniem prewencyjnym. Jeśli utrzymujemy swój nastrój na wysokim poziomie, jest mniejsze ryzyko, że na depresję zachorujemy.

Tak na marginesie, jeśli odczuwasz przedłużające się obniżenie nastroju i spadek energii lub podejrzewasz u siebie albo u kogoś bliskiego depresję, nie wahaj się prosić o pomoc. W takiej sytuacji praktyka wdzięczności może się okazać niewystarczająca. Depresja jest chorobą i jak każdą inną chorobę, można ją leczyć. Jeżeli obawiasz się zgłosić do lekarza lub poprosić o pomoc kogoś bliskiego, bo wiem, że zdrowie mentalne bywa traktowane jako temat tabu, możesz zacząć od telefonów zaufania. Na przykład dla osób dorosłych 116 123, działa w dni robocze od 14 do 22. Dla dzieci i młodzieży przeznaczony jest numer 116 111. Ten działa siedem dni w tygodniu, całą dobę. Podrzucam Ci również link do tych i innych telefonów.

Więcej o dbaniu o swoją higienę psychiczną pisałam w artykule o work-life balance. Dbajmy o siebie i o nasze zdrowie psychiczne.

Wpływ wdzięczności na docenienie teraźniejszości

Wracam do zalet wdzięczności. Powiedziałam już o redukcji stresu i przeciwdziałaniu depresji. Jej dodatkowych zalet jest na tyle dużo, że już na stałe wpisała się do zestawu działań mających na celu zadbanie o siebie i swoje samopoczucie. Zazwyczaj, jeśli wejdziesz na jakąś stronę, zajrzysz do książki czy kursu dotyczącego rozwoju osobistego, jest ogromna szansa, że jeden z rozdziałów dotyczący dbania o własne samopoczucie jest poświęcony wdzięczności.

Ja w niej jeszcze widzę jedną dużą zaletę, bo oprócz tego, o czym już powiedziałam. Pomaga mi się skoncentrować na tym, co jest teraz zamiast uciekać myślami w przyszłość i gonić za czymś w pośpiechu. Pomaga mi się zatrzymać i docenić to, na jakim etapie jestem oraz zachwycić tym, w jakim punkcie życia się znajduję.

Na jednej z moich sesji pojawiła się metafora góry. Wyobraźmy sobie, że mamy przed sobą wysoką górę, a naszym planem jest wejście na szczyt. Po drodze mijamy punkty widokowe. Jeżeli jesteśmy maksymalnie skoncentrowani tylko i wyłącznie na szczycie, to będzie fajnie, jeśli tam dojdziemy i osiągniemy cel. Natomiast po drodze jest dużo punktów widokowych, którymi również można się cieszyć. Na to pozwala mi właśnie praktyka wdzięczności. Pomaga mi zatrzymać się na tarasie widokowym w dążeniu na szczyt. Jestem w stanie cieszyć się całym procesem i tym, co mnie do tego szczytu prowadzi.

Czy zawsze trzeba czuć wdzięczność?

Chciałabym jednak zastrzec, że pomimo zalet wdzięczności, nie ma przymusu szukania pozytywów we wszystkich trudnych sytuacjach. Wsadźmy między bajki powiedzenie „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”. Zamknijmy też rozdział „co nas nie zabije, to nad wzmocni”.

Dajmy sobie przestrzeń i przyzwolenie na to, żeby nie zawsze czuć wdzięczność. To nie jest nasz obowiązek. Owszem, może nam ona pomóc polepszyć nasze samopoczucie. Są jednak sytuacje, w których nawet ciężko pomyśleć o szukaniu pozytywów. Na przykład trauma, ciężka choroba czy utrata bliskiej osoby. W tym kontekście spodobał mi się bardzo artykuł Natalii de Barbaro, że nie wszystko ma sens (de Barbaro, 2021), więc nie zawsze warto się go na siłę doszukiwać. To samo jest z wdzięcznością. Jeżeli czujesz blokadę, nie masz w sobie gotowości na wdzięczność, nie zmuszaj się do tego. Masz prawo do emocji. Być może przyjdzie to na dalszym etapie, a być może nie przyjdzie wcale.

To, do czego Cię zachęcam, to podjęcie próby, na ile masz gotowość i otwartość, żeby wyostrzyć swoją uwagę na dobre rzeczy, które robisz i które Cię otaczają. Choćby te najdrobniejsze. To nie chodzi o to, żeby w każdej trudnej sytuacji czuć wdzięczność. Jeśli coś Ci sprawia ból, to ciężko być za to wdzięcznym. Mówię o takich codziennych sytuacjach i wzmacnianiu siebie.

Zaprogramuj się na pozytywy

Im częściej się wzmacniasz i szukasz tych pozytywów, tym więcej ich będziesz zauważać. Przyczyną tego jest coś, co jest nazywane postrzeganiem selektywnym (Kahneman, 2012).

Polega to na tym, że nasz mózg jest przystosowany, żeby zauważać rzeczy, na których jesteśmy skoncentrowani. To dlatego w trakcie ciąży zauważa się nagle więcej ciężarnych i dzieci dookoła, a w trakcie poszukiwania konkretnego auta, nagle zaczyna się je dostrzegać na ulicach. Tak samo jest w przypadku nowego hobby – nagle okazuje się, jak wiele osób dookoła ma podobne zainteresowania albo jak wiele miejsc nam proponuje konkretną rozrywkę.

Jeśli interesują Cię szczegóły tego zagadnienia, polecam Ci książkę „Pułapki myślenia” Daniela Kahnemana (źródło na końcu). O selektywności jest mowa na przykład w rozdziale drugim „Uwaga i wysiłek”.

Ta wybiórcza uwaga oznacza, że jeśli zaprogramujemy swoje myślenie na widzenie rzeczy pozytywnych i nasz mózg to podchwyci, dużo łatwiej będziemy je zauważać i wyławiać z gąszczu informacji. Wtedy spirala pozytywności zakręci się.

Narzędzia i ćwiczenia, które stosuję

Ja w tej chwili stosuję dwa narzędzia, które mi w tym pomagają i wzajemnie się uzupełniają.

Lista pozytywów

Jednym z nich jest lista pozytywów, którą prowadzę już od ponad roku. To zbiór moich osiągnięć, sukcesów, dokonań, rzeczy, które w sobie lubię i doceniam, rzeczy wspierające, które usłyszałam od innych. W tej chwili jest na niej już ponad dziewięćset pozycji, a moim celem na ten rok jest dojście przynajmniej do tysiąca.

Lista pomaga mi dostrzegać i doceniać wszystkie moje sukcesy i poczuć wdzięczność do siebie oraz do wszystkich osób i okoliczności, które mnie wspierają w ich osiągnięciu. Ponieważ dość często z nią pracuję, moje selektywne myślenie jest też ukierunkowane na to, żeby nawet drobne sukcesy zauważyć i na nią wpisać.

Widzę ogromny swój postęp w tym zakresie od momentu, gdy zaczęłam ją prowadzić. Na początku, gdy dostałam zadanie napisania dziesięciu takich rzeczy, miałam z tym problem. Teraz potrafię tyle wpisać po prostu podsumowując kilka ostatnich dni lub jeden dzień, a nie całe moje życie. Po tym widać, że moje docenianie siebie weszło na dużo wyższy poziom.

Dziennik wdzięczności

Drugim narzędziem, które stosuję od od kilku tygodni, jest dziennik wdzięczności. Prowadzę go codziennie. I tutaj znowu mamy ten sam mechanizm jak wcześniej. Wiem, że wieczorem będę podsumowywać swój dzień, więc w ciągu dnia zwracam uwagę na rzeczy, za które mogę być wdzięczna. Teraz na przykład poczułam ogromną wdzięczność za selektywne myślenie, które mogę wykorzystać na swoją korzyść. To cudowne, że jesteśmy wyposażeni w tak wspaniałe i potężne narzędzie, które możemy zastosować w celu poprawy własnego samopoczucia.

Na co warto zwrócić uwagę podczas praktykowania wdzięczności

Oczywiście, każdy kij ma dwa końce. Jeśli koncentrujesz się na rzeczach negatywnych, będziesz je coraz częściej wyłapywać – tak działa myślenie selektywne. Dlatego lepiej przeprogramować swoją uwagę na pozytywy, na nich się koncentrować. Gdy masz świadomość, że tak działa mózg – wykorzystaj to tak, żeby Tobie było dobrze.

I znowu podkreślam: te pozytywy, sukcesy i osiągnięcia nie muszą być monumentalne jak wspięcie się na ten szczyt góry. To może być czyjś uśmiech, ciepła kawa, usłyszany komplement, zapach skoszonej trawy, deszcz w upalny dzień czy kwadrans ciszy na czytanie. Można poczuć wdzięczność za wiele rzeczy. To już zależy od tego, co dla Ciebie jest ważne i co Tobie sprawia przyjemność.

Wdzięczność oznacza również dostrzeganie dobrych rzeczy, do których przywykliśmy, więc stały się dla nas standardem. Takie rzeczy jak zdrowie, pełny brzuch czy dach nad głową są dla nas oczywistością, lecz to nie zawsze tak działa, co widać na świecie i u nas. Warto więc i za to poczuć wdzięczność od czasu do czasu.

Wdzięczność zwiększa radość z osiągniętych celów

To wcale nie oznacza, żeby na tym etapie się zatrzymać, że skoro mamy aż tyle, to nie możemy dążyć wyżej. Wdzięczność za to, co już mamy, nie stoi w sprzeczności z naszymi celami, żeby mieć lepiej i żeby spełniać marzenia. Wręcz przeciwnie. To ona pozwala się nacieszyć, gdy te cele i marzenia są realizowane, nawet małymi krokami. Pozwala cieszyć się, gdy dojdziemy do kolejnego etapu w drodze na wierzchołek góry.

Powiedzmy to sobie wprost. Niezależnie, gdzie będziemy i czym się będziemy zajmować i ile będziemy zarabiać, zawsze może być lepiej, zawsze możemy mieć więcej. Jeśli będziemy zarabiać miliard rocznie, zawsze możemy zarabiać dwa, pięć, piętnaście, trzydzieści.

Jeśli nie czujemy wdzięczności za to co już mamy i co teraz robimy, stawiamy się cały czas na baczność ze wzrokiem wbitym gdzieś za horyzont. Nie widzimy tego, co jest dookoła, a tutaj też może być pięknie. Tak jak teraz u mnie za oknem – ze złotą jesienią na tle podwójnej tęczy, która wyszła po deszczu.


Zagadki o biznesie do kolorowania

To tyle na dziś. Zanim jednak mnie wyłączysz, chcę Ci zająć jeszcze chwilę, bo do tego odcinka podcastu jest dołączona zagadka w formie uzupełnianki. Podobne grafiki, zagadki, rebusy są również dostępne dla innych odcinków i noszą wspólną nazwę Zagadek o biznesie do kolorowania. Możesz z nich skorzystać na przykład do odpoczynku (ja tak najczęściej robię) lub pomalować razem z dzieckiem. Są dostępne po zapisie na mój newsletter. Wszystkie linki i dodatkowe informacje znajdziesz w opisie.

Jeśli to, o czym mówiłam było dla Ciebie pomocne lub spodobało Ci się, zasubskrybuj ten kanał, możesz mnie też znaleźć na Facebooku Od zera do Trenera i Instagramie @mamajakotrenerbiznesu. Tam informuję o każdym kolejnym odcinku, o artykułach i innych treściach.

Podcast jest dostępny również na YouTubie oraz w większości popularnych aplikacji podcastowych.

Kontakt

Jeśli interesuje Cię jakiś temat z zakresu rozwoju osobistego – daj mi znać. Jeżeli będę miała w tym obszarze coś do powiedzenia, chętnie przygotuję coś specjalnie z myślą o Tobie. Możesz do mnie napisać w komentarzu lub jeśli nie chcesz się publicznie odsłaniać, daj mi znać na maila na kontakt@odzeradotrenera.pl.

Zapraszam Cię też na stronę odzeradotrenera.pl/odcinek021, gdzie znajdziesz wygodną formę do czytania oraz odnośniki do wszystkich źródeł, do wspomnianych przeze mnie treści i moich artykułów, z których możesz dowiedzieć się ciekawych informacji o nauczaniu dorosłych, o wdzięczności, docenianiu siebie i moich doświadczeniach trenerskich, a przede wszystkim, co zawsze podkreślam: o ważnej roli miśków mojego syna w procesie przygotowywania się do szkoleń.

Ten podcast specjalnie dla Ciebie prowadziłam ja, znaczy się Joanna Pietrzak, dziękuję Ci bardzo za wysłuchanie go i do następnego! Pa!


Zapis na newsletter może być pożyteczny, bo jednym z celów projektu Od zera do Trenera, którego część stanowi ten podcast, jest stworzenie materiałów szkoleniowych dla rodziców opiekujących się dziećmi lub osób, które mają po prostu mało czasu. Chcę połączyć szkolenia biznesowe i rozwojowe z kolorowankami i wierszykami. Po zapisie otrzymasz dostęp do Zagadek o biznesie do kolorowania. Dodatkowo, za pośrednictwem newslettera udostępniam próbki mojego produktu i dodatkowe informacje zza kulis. Jeśli nie chcesz, żeby to Cię ominęło, zapisz się na listę. Link zostawię Ci w opisie. I nie obawiaj się, że zaleję Cię spamem. Przez pierwsze kilka dni dostaniesz maile wprowadzające. Później będziesz otrzymywać standardowego maila co około dwa-trzy tygodnie z dodatkowymi informacjami i podsumowaniami, co ostatnio się wydarzyło i do czego warto zajrzeć.

Odnośniki do treści wymienionych w tym odcinku

🎧 Odcinek 01: Wątpliwości Matki https://odzeradotrenera.pl/odcinek001/

🎧 Odcinek 02: Droga do akceptacji bycia Matką https://odzeradotrenera.pl/odcinek002/

🎧 Odcinek 17: Jak zapobiegać gromadzeniu się stresu poprzez work-life balance https://odzeradotrenera.pl/odcinek017/

📄 Jak zachować „work-life balance” w praktyce https://odzeradotrenera.pl/jak-zachowac-work-life-balance-w-praktyce/

Wymienione źródła

📄 De Barbaro, Natalia (2021) „O tym, że (prawdopodobnie) nie wszystko ma sens” w: czasopismo Charaktery nr 10/2021, s. 76-78

🌐 Forum przeciw depresji: https://forumprzeciwdepresji.pl/wazne-telefony-antydepresyjne

📄 Grabmeier, Jeff (2020) „Gratitude interventions don’t help with depression, anxiety”, dostęp 4.11.2021: https://news.osu.edu/gratitude-interventions-dont-help-with-depression-anxiety/

📄 Iodice, Jo A., Malouff, John M., Schutte, Nicola S., (2021), w: International Journal of Depression and Anxiety, dostęp 15.11.2021: https://clinmedjournals.org/articles/ijda/international-journal-of-depression-and-anxiety-ijda-4-024.php?jid=ijda

📄 Lasota, Martyna (2021) „Jak się nie zamartwiać” w: czasopismo Charaktery nr 10/2021 , s. 22-26.

📚 Kahneman, Daniel (2012) „Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym”, przeł. Piotr Szymczak, Wydawnictwo Media Rodzina.

📊 Raport RPO (2014) „Ochrona zdrowia psychicznego w Polsce: wyzwania, plany, bariery, dobre praktyki”, Warszawa, dostęp 24.07.2021: https://bip.brpo.gov.pl/sites/default/files/Ochrona_zdrowia_psychicznego.pdf

📑 Słownik języka polskiego PWN, hasło: „higiena psychiczna”, dostęp 24.07.2021
https://sjp.pwn.pl/slowniki/higiena%20psychiczna.html


📱 Media Społecznościowe:

Facebook: http://bit.ly/3mDaWlo

Instagram: https://bit.ly/3p8gXrV


🎧 Tego podcastu możesz posłuchać:

Empik Go: https://bit.ly/3h75GHH

Spreaker: https://bit.ly/3atOHvU

Stitcher: https://bit.ly/3h53373

Spotify: https://spoti.fi/37zyD9X

Youtube: https://bit.ly/3p0LFTY

Podcast Addict: https://bit.ly/2PY0kn2

Podchaser: https://bit.ly/3f2Wt0i


Treści dostępne na blogu i w podcaście są prezentacją opinii, poglądów, wiedzy oraz doświadczenia autorki, ale nie stanowią formy indywidualnego poradnictwa. Przed podjęciem decyzji w istotnej dla siebie sprawie, zawsze zasięgaj indywidualnej porady specjalisty.

Jeśli spodobała Ci się treść, podaj dalej:

Zostaw Komentarz